niedziela, 10 sierpnia 2014

GKS 1962 II Jastrzębie (Jastrzębie Zdrój) - Dąb II Dębieńsko (Czerwionka-Leszczyny) 10.08.2014

Fotorelacja wraz z opisem z meczu 1 kolejki: Klasa C 2014/2015, grupa: Rybnik













GKS 1962 II Jastrzębie (Jastrzębie Zdrój) - Dąb II Dębieńsko (Czerwionka-Leszczyny) 10.08.2014 (24-0) 
9-Poziom Att:80 H:17:00 Cena: 0zł FOT MOV
Stadion ul. Kasztanowa (Jastrzębie-Zdrój)


Od tego sezonu do rozgrywek została zgłoszona drużyna rezerw GKS 1962, która swe mecze rozgrywa na starym stadionie przy ul. Kościelnej (kiedyś przy Kasztanowej).

Na meczu na tym obiekcie pojawiłem się dzisiaj po raz trzeci ale dopiero po raz pierwszy na oficjalnym spotkaniu.


Gospodarze na zielono-czarno.


Godzinę przed meczem były obfite opady deszczu ale jak widać płyta boiska jest tutaj wzorowa.








Po lewej ulubieniec miejscowej publiczności czyli popularny "Baryła". Po prawej to chyba jeszcze młodociany zawodnik gości.


Duże spustoszenie w szeregach obronnych Dębieńska robił widoczny z lewej strony zawodnik Jastrzębia (nr 19).

Brazuca rządzi nawet w C-klasie.


Nie wiem co to za postać sztabu gości ale wyglądał mi na kogoś podobnego do trenera. Często w czasie meczu upominał gwarą śląską swoich piłkarzy co budziło uśmiech na twarzy miejscowych fanów.







Spotkanie zakończyło się sensacyjnym wynikiem 24-0 (13-0).  Jastrzębianie po prostu byli o kilka klas lepsi. W pole karne Dębieńska wchodzili jak w masło, gdzie zwłaszcza w drugiej połowie niemal przy każdej sytuacji po odebraniu piłki przeprowadzali zabójcze kontry. Nawet podczas wyprowadzania ataku pozycyjnego zdarzały się sytuacje, gdzie np. prawe skrzydło było zupełnie puste, przez co wchodzili z piłką w pole bramkowe przeciwnika (!) zupełnie nie atakowani przez nikogo. Na początku drugiej połowy goście w sytuacji sam na sam mogli zdobyć honorowego gola ale bramkarz GKS-u obronił strzał. To spotkanie było dla mnie rekordowe zarówno pod względem goli w jednym meczu jak i ze względu na rekordowe zwycięstwo. W końcu nie będę musiał opowiadać o sytuacji z Kamienia, kiedy to pojawiłem się na ostatnie 15 minut meczu, a ja nie widziałem żadnej bramki. Wynik brzmiał wtedy 0-16.

Na zdjęciu zawodnik z nr 2 czyli autor pierwszego historycznego gola dla rezerw GKS-u.

Na zdjęciu bramkarz gości, który przepuścił tylko 24 bramki. Z trybun w jego kierunku padło ciekawe pytanie: "Przynieść ci liczydło?"

Jedną z bramek dla gospodarzy zdobył także bramkarz, po strzale z rzutu karnego. Gol dostępny jest w skrócie filmowym + cztery inne bramki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz