poniedziałek, 20 października 2014

Meteor Praga VIII - SK Benešov 19.10.2014

Drugi z dwóch meczów podczas weekendowej wyprawy na zachód Czech i Pragi.
Fotorelacja wraz z opisem z meczu 12 kolejki: ČFL 2014/2015.











Meteor Praga VIII - SK Benešov 19.10.2014 (1-1) 3-Poziom-Czechy  
Att:230 H:10:15 Cena: 50Kc FOT MOV
Stadion Meteor Praga (Areál Libeň)


W żaden sposób nie można stwierdzić do jakiego klubu należy ten bilet, na którym nie ma nazwy czy pieczątki.

Po meczu i noclegu w Teplicach, z samego rana w niedzielę ruszyłem w kierunku Pragi. Generalnie nie planowałem meczu, ponieważ chciałem być w domu w godzinach popołudniowych. Jeszcze przed wyjazdem do Czech plany musiałem jednak zmienić ponieważ o 10:15 miał rozegrać swój domowy mecz klub Meteor, którego obiekt dysponuje ciekawą trybuną w stylu retro.

W stolicy Czech byłem około 9. W drodze na tramwaj nr 3 zobaczyłem Muzeum Narodowe.

Stejskalova - to przystanek, gdzie należy wysiąść aby udać się na stadion Meteoru. Tuż obok stadionu znajduje się miejscowy kościół...
...oraz park.


Dzielnica Liben czy dzielnica Praha VIII? Ktoś mi odpowie jaka jest różnica jeżeli chodzi o miejsce, gdzie leży Stadion u Meteoru. Pełna nazwa klubu brzmi FK Meteor Praga VIII. Dla niewtajemniczonych liczba ta na pewno nie nawiązuję do któryś z kolei rezerw klubu.

Już na terenie stadionu znajduje się pomnik Meteora. Nie wiem kim był Meteor ale pewnie na jego cześć nazwano klub.



Meteor Praga to jeden z najstarszych czeskich klubów, który założono pod koniec XIX wieku. Jeżeli chodzi o stadion to istnieje od 1934 roku.


Trybuna kryta zbudowana jest z drewna o charakterystycznym ładnym zapachu. W tym momencie przypomniała mi się tegoroczna wizyta na stadionie Wawelu Kraków, gdzie także stoi trybuna zbudowana z drewna.


Program meczowy był darmowy.

Gospodarze na zielono. Zauważyłem, iż kolory strojów obu drużyn były takie same jak podczas meczu w Teplicach, na którym byłem dzień wcześniej.



W czasie meczu było dosyć chłodno. Słońce, aż do godzin popołudniowych nie umiało się przebić przez chmury.





Przystadionowy hostel.




Jednym z asystentów była pani sędzia. Taki widok już jednak nie szokuje.









Dwa psy dobierają się do piłki Brazucy.

Po pierwszej połowie zmieniłem lokalizację na trybunę przeciwną do krytej.




Ławki rezerwowych obu drużyn nie miały między sobą żadnego odstępu.





Nie byłem pewny czy w internecie znajdę liczbę widzów dlatego policzyłem ją ręcznie w sposób szybki. Co ciekawe kilkanaście minut później spiker podał dokładnie taką sama liczbę czyli 230. Ostatecznie w internecie także pojawiła się taka informacja.

Grupka, prawdopodobnie kibiców gości. Wyposażeni byli w gwizdki o bardzo irytującej barwie dźwięku.


Kolejna, już ostatnia zmiana miejsca.



Piłkarz gości nieco podobny do naszego ( :P ) Gogera Guerreiro.


Za jedną z bramek stał zabytkowy zegar, tablica świetlna oraz wyłączony telebim. Do wyboru do koloru.


Mecz stał na średnim poziomie. Na tego typu spotkania mam jeden sposób aby nie było nudne. Tym sposobem jest częsta zmiana miejsc. Spotkanie zakończyło się wynikiem 1-1. Do przerwy prowadzili gospodarze po tym jak bramkarz po strzale wybił piłkę wprost pod nogi strzelca gola. Wyrównanie padło w drugiej połowie po prawdziwym ping-pongu. Piłka po strzale z pola karnego najpierw trafiła w słupek, a następnie już do bramki po strzale od... słupka. 17 i 14, takie miejsca zajmują obie drużyny po tej kolejce.

Po meczu jechałem ponownie tramwajem nr 3.

Był czas aby trochę zwiedzić miasto w tym...

...słynny Most Karola i Hradcany.

To była moja trzecia meczowo/turystyczna wizyta w Pradze, która przez wielu uważana jest za najlepsze miejsce jeżeli chodzi o turystykę stadionową. Wpływ na to ma bliskość Polski, duża ilość stadionów, tanie bilety na mecz oraz ładne miasto. Pociąg "Jan Perner" trochę się opóźnił ale i tak w domu pojawiłem się o dość przyzwoitej porze bo o 21.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz