czwartek, 7 marca 2013

Ferencvaros II Budapeszt - Nyíregyhaza Spartacus FC 02.03.2013

Niemal cztery lata czekałem aby znowu pojawić się w takim państwie w którym wcześniej nie oglądałem meczu piłkarskiego. Po Polsce, Czechach i Słowacji przyszedł czas na Węgry a dokładnie Budapeszt. Na mecze do kraju bratanków podróżowałem min. samolotem co także zdarzyło mi się po raz pierwszy. Jako pierwsze spotkanie wybrałem mecz drugiej ligi (drugi poziom rozgrywkowy), gdzie rezerwy Ferencvarosu podejmowały Nyíregyhazę na głównym stadionie im. Alberta.






Ferencvaros II Budapeszt - Nyíregyhaza Spartacus FC 02.03.2013 (1-3) 2-Poziom-Węgry 
Att:300 H:14.30 
Cena:1000Ft
FOT MOV (skrót meczu)
Albert Stadion (Budapeszt)



Zamek.

Plac Bohaterów.

Stadion Alberta znajduje się tuż obok stacji metra o nazwie Nepliget. Na zdjęciu trybuna od strony wschodniej.


Wejście do sklepu klubowego w którym można wyrabiać za darmo karty kibica. Wyrobienie karty po uprzednim wypełnieniu wniosku zajmuje standardowo kilka minut.

Wejście do jednego z pomieszczeń klubowych na stadionie.

Trybuna od strony południowej była zamknięta podczas meczu rezerw.

Na stadionie bardzo szybko zorientowałem patrząc na wysokie zasieki i barwy kibiców, że przypadkiem kupiłem bilet na sektor gości. Do wejścia tym sposobem nie była mi potrzebna karta kibica o której wspomniałem powyżej. W ogóle po raz pierwszy oglądałem mecz piłkarski z klatki, gdzie byli kibice przyjezdni.


Podobnie jak tydzień temu w Ostravie, także i tym razem na Węgrzech nastąpiła inauguracja rozgrywek (1 i 2 poziom rozgrywkowy). Przed meczem obie drużyny okupowały środek ligowej tabeli.

Wg mnie obiekt ten bardzo przypomina stadion Widzewa. Trybuny mają podobny kształt, jupitery pochylone, tylko kolorystyka nieco inna.

Miejscowych kibiców było około 150 czyli podobnie co gości.

To mój szósty stadion z którego oglądałem mecz gdzie gościła przed lub po mojej wizycie Liga Mistrzów.





Na pierwszym planie trybuna południowa (za bramką) z której wychodzą piłkarze na boisko.


Radość piłkarzy Ferencvarosu po pierwszej bramce w meczu. Była to za razem pierwsza bramka jaką zobaczyłem w 2013 roku. Autorem gola został 22-letni Andras Gardos, który oddał strzał z około 11 metrów tuż obok słupka w sytuacji sam na sam z bramkarzem.

Fanatycy Nyíregyhazy w czasie meczu prowadzili bardzo żywiołowy doping. Przed meczem pod stadionem próbowała ich zaatakować 30-osobowa grupa kiboli Fradich. We wszystko wmieszała się jednak ochrona stadionu.

Nyíregyhaza wyrównała jeszcze w pierwszej połowie po strzale z 12 metrów w długi róg bramki.


Tuż przed końcem pierwszej połowy musiałem opuścić stadion aby udać się do widocznej na zdjęciu podziemnej stacji metra ponieważ kilkadziesiąt minut później miało rozpocząć się kolejne spotkanie na drugim końcu miasta tj. Ujpest - MVM Pacs. Mecz Ferencvarosu zakończył się ich porażką 1-3 i tym samym nie widziałem dwóch bramek.


Suplement1: W dniu 24.03.2013 odbył się ostatni mecz na tym stadionie gdzie Ferencvaros podejmował CFR Cluj 0-0. Tym sposobem byłem na jednym z ostatnich meczów na tym stadionie. Ferencvaros powróci tutaj w 2015 kiedy powstanie nowy stadion.

Suplement2: Na Węgrzech nowe stadiony powstają bardzo szybko i Ferencvaros powrócił tutaj już w 2014 roku.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz