sobota, 16 sierpnia 2025

Orzeł Kozy - LKS II Czaniec 16.08.2025

Fotorelacja wraz z opisem z meczu: A-klasa Bielsko-Biała.

Mecz 2025: 68

Stadion nr #605

 

 

 

 

 

 

Orzeł Kozy - LKS II Czaniec 16.08.2025 (2-2) 8-Poziom

Att: 120 H: 17:00 Cena: 0 zł MOV

 

Po meczu w Wilamowicach nastąpiła szybka, bo 8 km teleportacja do miejscowości Kozy, na drugi mecz tego dnia.


Zaparkowałem nieopodal parku, gdzie zupełnie przypadkowo natrafiłem na zlot zabytkowych pojazdów.

Tablica za szybką :D.






Z parku na stadion było rzut beretem. Co ciekawe, tak samo jak w Wilamowicach, tuż obok boiska była budka z lodami. W Kozach dokładnie były to aż dwie. Ta na zdjęciu, ciut dalej, zaraz obok... Policji :D.


Orzeł Kozy. Podobną nazwę ma jeszcze inny klub z województwa śląskiego tj. Orzeł Koty.

Główne wejście na stadion i druga budka z lodami.

Centrum miejscowości jest ładnie odnowione. Przed wyjazdem nie robiłem rozeznania i nie spodziewałem się na miejscu aż takiego zaskoczenia. Po wejściu na stadion, także rzuca się w oko od razu to, iż przeszedł remont. Wzmocniono jakby teren wzdłuż linii bocznej boiska, gdzie ustawiono pionowo betonowe prefabrykaty. W wyniku tej operacji, tuż obok boiska znalazło się miejsce na mniejsze boiska w tym orlik. Z jednej strony nowoczesność, a po drugiej stronie głównego boiska, pozostawiono starą trybunę. Trochę niezrozumiałe, ale z drugiej strony jak dla mnie super, że pozostawiono to zabytkowe miejsce dla widzów.

W budynku klubowym, Orzeł ma się czym pochwalić.




Kawa na pobudzenie.

Stara trybuna o której wspominałem powyżej, która pięknie została zmieszczona tuż obok skarpy i drogi.

No i komu mogą się nie podobać te piękne stare i krzywe betony z brakiem ławek. Piękny widok :). Z drugiej strony pozazdrościć klubowi, bo jest tam miejsce, aby zrobić dużą i nową trybunę. Nie mam na myśli tutaj oklepanego składaka.

Najwyższe miejsce na trybunie, zakończone żywopłotem :)

Widok nieco zasłaniały ławki rezerwowych. W tym przypadku dziwię się, czemu nie są ustawione z drugiej strony, gdzie nawet jest bliżej do szatni.


Po lewej logo klubowe, które chyba przedstawia szkielet jakiegoś zwierzęcia.

Goście na biało-czerwono.

Największy i jedyny minus wizyty to brak cegiełek/biletów. Podobno dopiero od drugiego domowego meczu mają być. Czekam jednak na listonosza jak mi obiecano :).















Bardzo ładny efekt dla oka, robi budynek klubowy. Wygląda jakby był dużym klockiem lego.













Z drugiej strony boiska, także jest co oglądać. Jest tam bowiem widok na dużą szkołę, oraz góry.























Piłka wpada do siatki i przy okazji dwaj obrońcy.



W pewnym momencie obok młodego Lewandowskiego, przechodził też młody Yamal.




Przebieg meczu: Do przerwy 0-1 (film). Następnie: 1-1, 1-2, 2-2. Ostatnia bramka padła w 96 minucie, po szczęśliwie wykonanym rzucie wolnym. W tej sytuacji jakimś cudem piłka znalazła drogę do siatki, po czym sędzia zakończył mecz - film. Wynik końcowy 2-2. Warto było czekać do końcowego gwizdka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz