Fotorelacja wraz z opisem z meczu towarzyskiego.
Mecz 2026: 24.
Samurai Team - Gladiator Team 25.04.2026 (7-4) Towarzyski
Att: około 32000 H: 16:30 (Faktycznie rozpoczął się o 16:55) Cena: 82,10 zł MOV
Stadion Śląski (Chorzów)
.jpg) |
| Wizualnie jeden z ładniejszych biletów jakie posiadam. Cena na nim bardzo nietypowa, bo z dokładnością do 10 groszy tj. 82,10 zł. |
.jpg) |
| Podobny mecz odbył się na Stadionie Śląskim rok wcześniej. Wtedy główną postacią był Rolandinho. Dzisiaj także, ale wspólnie z Francesco Tottim. W ogóle moim zdaniem, obecnie pojawiło się o wiele więcej sław piłkarskich na emeryturze, niż rok temu. Ponadto bilet udało się kupić względnie tanio, więc trzeba było obowiązkowo obejrzeć te dawne gwiazdy futbolu. |
.jpg) |
| Szaliki dedykowane temu wydarzeniu. Cena 70 zł. |
.jpg) |
| Akurat tego dnia, lub dzień wcześniej ogłoszono, iż Chorzów zorganizuje w 2028 roku Mistrzostwa Europy w Lekkoatletyce. Od Euro 2012, tak dużej imprezy sportowej w Polsce nie było, przynajmniej na stadionie. |
.JPG) |
| Każda z drużyn miała swój specjalnie "pomalowany" autokar. |
-crop.jpg) |
| Ceny na Śląskim. Podobno tydzień wcześniej na meczu Ruch - Wisła były jeszcze wyższe. |
.jpg) |
| No i jestem. Moja 9-ta wizyta na meczu piłkarskim na Śląskim. Razem z żużlem mam ich już 10. Jeszcze nigdy nie byłem dwa razy na Śląskim w ciągu roku, co chcę w tym roku zrealizować. To jeden z niewielu takich stadionów, na którym chcę pojawiać się regularnie. |
.JPG) |
| Naczelny portalu Zwinięty Szaliczek Czachy. |
.JPG) |
| Przed meczem zaśpiewał min. Skolim. |
.JPG) |
| Publiczność najbardziej rozruszała jednak Oceana. Najpierw zeszła po schodach z tej części stadionu, gdzie ja siedziałem, śpiewając znany piłkarski utwór La Copa De La Vida. |
.JPG) |
| Legendy na trybunach :P. |
.JPG) |
| Oceana Mahlmann już na scenie zaśpiewała drugi utwór. No nie zgadniecie który... Oczywiście Endless Summer, czyli hymn naszego Euro. |
.JPG) |
| Utwory ładnie grała na skrzypcach nataliab.violin. |
.JPG) |
| To nie był sparing, to był puchar! :P |
.JPG) |
| Błaszczykowskiego nigdy nie dało się nie lubić i ciągle to udowadnia. |
.JPG) |
| Totti i Ronaldinho. Podobno w tym meczu w sumie zawodnicy zdobyli 9 tytułów Mistrzostw Świata. |
.JPG) |
| Imponujące jest to, że młodzi co tam stoją, nie pamiętają Ronaldinho jak grał, a jednak traktują go jak ówczesnego idola piłkarskiego. |
.JPG) |
| Samuraje u góry, Gladiatorzy na biało. |
.JPG) |
| Grafiki ze składami i numerami, była słabo widoczna na telebimie. Z trybun także było ciężko rozpoznać wielu piłkarzy. Gdyby nie mój aparat z zoomem na koszulkę piłkarską z nazwiskiem, to o grze danego piłkarza w tym meczu, dowiedziałbym się dopiero w domu. |
.JPG) |
| Mecz zaplanowano na 16:30. Można było jednak przewidzieć, że będą uroczystości otwarcia i pierwsze kopnięcie było o 16:54. |
.JPG) |
| Włosy zasłoniły nazwisko, ale tak, to był Davids :P. |
.JPG) |
| Historia zatoczyła koło. Kiedy byłem pierwszy raz na Śląskim na meczu Ruchu z Interem Mediolan w bramce gości stał... Sebastien Frey. Miało to miejsce 26 lat temu. |
.JPG) |
| Mistrz Świata z 2002 roku Dida. |
.JPG) |
| Saviola strzelił kilka bramek. |
.JPG) |
| Emmanuel Olisadebe wrócił do Polski! |
.JPG) |
| Robert Pires. |
-crop.JPG) |
| Dwaj Nigeryjczycy na jednym zdjęciu. U góry Kanu i Olisadebe. W końcu zagrali razem, ponieważ w klubach, a także w reprezentacji nie grali wspólnie. Jak wiadomo pierwszy grał dla Nigerii a drugi dla Polski. Olisadebe dla Polski zdobył 11 bramek. Ostatnią strzelił przeciwko USA na Mundialu w Korei i Japonii. |
.JPG) |
| Radek Majdan. |
.JPG) |
| Dariusz Wosz nie stracił swojej szybkości. |
.JPG) |
| Na stadionie było sporo wolnych miejsc, więc w przerwie przemieściłem się bliżej środka boiska a dokładnie na sektor 34, z którego oglądałem pierwszy mecz na Śląskim. Wtedy były to stare trybuny, ale numeracja sektorów pozostała ta sama. |
.JPG) |
| W odległości 2 km od Śląskiego, upolowałem jupitery stadionu GKS Katowice przy Bukowej. |
.JPG) |
| Mecz sędziował Szymon Marciniak. |
-crop.JPG) |
| Marek Citko zastępuje Ronaldinho. Stojąca obok sędzia Magdalena Figura, prosi Ronaldinho o selfie, na co się zgodził. Figura to znana sędzia niższych lig w podokręgu Rybnik. Sędziuje także najwyższe ligi piłki kobiecej w Polsce. Byłem na kilku meczach, kiedy sędziowała. |
.JPG) |
| Gabor wchodzi za Freya. W 2003 roku na Śląskim widziałem prawdziwego Gabora Kiralyego, kiedy Polska grała z Węgrami. Wtedy grał też wspomniany powyżej Olisadebe. |
.JPG) |
| Szymkowiak. |
.JPG) |
| Magda Figura. |
.JPG) |
| Marciniak rozmawia z Mielcarskim. |
.JPG) |
| Mecz trwał 2x40 minut. Drugą połowę, specjalnie dla widzów, Marciniak znacząco przedłużył o kilka minut. Jeżeli chodzi o bramki, wynik spotkania brzmiał 7-4 dla Samurai Team. Oficjalnie podano jednak wynik 9-4. W ostatnich 5-ciu minutach każdej połowy, bramki liczyły się podwójnie, a w tych okresach, dwa gole zdobyli Samurajowie. Wynik zmieniał się następująco: 5 min. 1-0 Saviola, 15 min. 2-0 Saviola, 28 min. 2-1 Pires, 40 + 2 min. 3-1 Ronaldinho, 42 min. 4-1 Saviola, 43 min. 4-2 Cisse, 50 min. 5-2 Ronaldinho, 52 min. 5-3 Iaquinta, 63 min. 6-3 Drame, 74 min. 6-4 Cisse, 78 min. 7-4 Quesek (influencer Kacper Misztal). |
.jpg)
.jpg) |
| Czy było warto? Odpowiem, że tak. Gra oczywiście nie była porywająca i szybka. Zawodnicy uważali aby nie nabawić się kontuzji. Najszybsi i tak byli Wosz i Błaszczykowski. Chyba nigdy wcześniej nie widziałem tylu znanych zawodników na jednym meczu w tym oczywiście Ronaldinho. Uważany jest przez wielu za największego magika piłki wszech czasów. Rok temu Ronaldinho także był w Chorzowie, ale według mnie dzisiaj zaprezentował się o wiele lepiej, ale też opuścił stadion, długo przed końcem drugiej połowy. Strzelił też dwie bramki. Nagrałem dwie bramki w tym po jednej Ronaldinho i Savioli - Link. Z takich piłkarzy retro, chciałbym jeszcze Ronaldo i Jorge Camposa obejrzeć kiedyś w akcji. |
 |
| Na koniec zawodnicy, którzy zagrali w tym meczu. |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz