niedziela, 19 kwietnia 2026

LKS Mizerów - LKS Brzeźce 19.04.2026

Fotorelacja wraz z opisem z meczu: B-klasa Tychy.

Mecz 2026: 21.

Stadion nr #628

 

 

 

 



LKS Mizerów - LKS Brzeźce 19.04.2026 (1-5) 9-Poziom

Att: 160 H: 14:00 Cena: 0 zł MOV

Stadion LKS Mizerów (nowy) 

 

Nadszedł dzień dzisiejszy, czyli otwarcie nowego stadionu w Mizerowie.

W drodze minąłem stary obiekt przy szkole, gdzie zaliczyłem 3 mecze.

Nowy stadion jest oddalony o jakieś 500 metrów od starego i położony przy tej samej ulicy tj. Wyzwolenia, tuż za OSP. Na upartego, można było zaparkować przy starym obiekcie i przejść się pieszo na nowy.



Nowy obiekt jak to nowy w niższych ligach, czyli wyposażony w składaną 2-rzędową trybunę.




Gospodarze na żółto-czerwono.


Otwarcia stadionu a tym samym pierwszego kopnięcia piłki dokonał honorowy prezes klubu LKS Mizerów tj. Alojzy Wuzik.


Otwarcie przypadło na najważniejszy mecz w sezonie, czyli derby przeciwko LKS Brzeźce. 






Stadion ku zaskoczeniu miejscowych działaczy, mocno się wypełnił. Magnesem oczywiście były derby i otwarcie stadionu. Szkoda, że klub nie przygotował jakiś pamiątkowych cegiełek za symboliczną opłatę.








Murawa na nowym obiekcie na szczęście naturalna. Stadion posiada też oświetlenie, czyli luksus.












Nietypowa fotka, która wygląda jakby została połączona z dwóch zdjęć w miejscu, gdzie stykają się zawodnicy gości.





















































W budynku OSP jest lokal, gdzie można było nabyć pewien napój i to w szkle. To rzadkość na polskich stadionach. Obiekt posiada także balkonik, z którego ładnie widać cały stadion.




Z numerem 2 przy piłce, rumuński piłkarz gospodarzy - Mihai Ursachi.



W oddali widoczny jest kościół w Brzeźcach właśnie.




Pierwszą historyczną bramkę i za razem w pierwszym oficjalnym meczu seniorów na nowym stadionie w Mizerowie, zdobył wspomniany Mihai Ursachi. Trafienie odnotowano już w 1 minucie na prawą bramkę jak na zdjęciu. Akurat nieco się zagapiłem, ale gol padł, po strzale z bliskiej odległości od bramki, tuż przy lewym słupku. To by było tyle jeżeli chodzi o miłe chwile dla gospodarzy, ponieważ jeszcze przed przerwą było 1-1. W drugie połowie trafiali tylko goście. Różnica klas była widoczna i wynikiem 1-5 zakończył się mecz. Co ciekawe, pierwsze 4 trafienia dla gości, padły po strzale głową. Drugie trafienie gości nawet nagrałem tj. na 1-2 - Link. Sędzia na szczęście zbędnie nie przedłużał meczu, jakby wiedząc że śpieszę się na meczu Zrywu Bzie. Miałem raptem 15 minut, ale zdążyłem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz