niedziela, 23 sierpnia 2026

Perełki Puławy - Laskowia Baranów 23.08.2026

Fotorelacja wraz z opisem z meczu: B-klasa Lublin III.

Mecz 2026: 57.

Stadion nr #636


 

 

 

 

 

Perełki Puławy - Laskowia Baranów 23.08.2026 (5-3) 8-Poziom

Att: 300 H: 15:00 Cena: 0 zł MOV

Stadion MOSiR (Puławy)

 

Po zaledwie 3 miesiącach, moja druga w tym roku wizyta w stolicy, gdzie miałem bazę wypadową na dwa mecze w dwa dni. W tej relacji przygoda numer 2.

Z Warszawy, nieco ponad godzinie, dotarłem do Puław, gdzie byłem 29 lat temu na wycieczce (plus Kazimierz Dolny) i należało ponownie odwiedzić te miasta. Na zdjęciu Pałac Czartoryskich.

Obiekty w parku, tuż obok pałacu. Dom Gotycki i poniżej Świątynia Sybilli, wybudowana w latach 1798–1801. Wątek około piłkarski: były w niej przechowywane zdobyte flagi, po zwycięskich bitwach.


Autobusy niedzielne z Puław do Kazimierza Dolnego, nieco mnie zawiodły, przez co trzeba było głębiej sięgnąć do kieszeni na koszt TAXI. Na zdjęciu rynek w Kazimierzu Dolnym. To tylko jedna z wielu atrakcji turystycznych i jak najbardziej polecam to miasto.

Z Powrotem w Puławach na nieco ponad godzinę przed meczem.

Wisła Puławy, czyli ciągle najlepszy klub z tego miasta, szoruje ostatnio w niższych ligach. Ja przyjechałem jednak na pierwszy oficjalny mecz klubu Perełki Puławy na poziomie seniorskim. Nazwę zawdzięcza Akademii Perełki, która szkoli młodych adeptów piłki.

Fajnie się złożyło, ponieważ mecz zaplanowano na głównym stadionie, a nie na płycie bocznej.





Stadion może pomieścić 4300 widzów.

Trybuna VIP-owska.








Ładne ujęcie stadionu.

Po wczorajszym Pruszkowie, dzisiaj też natrafiłem chyba na teren Legii.


Ciekawe rozwiązanie, schody częściowo są wykonane z drewna, lub jest to materiał imitujący drewno.


Mecz nie był biletowany, ale można było wrzucać.


Na meczu pojawiła się spora grupa fanów z Baranowa. Niemal każdy miał barwy klubowe. Do pokonania mieli 25 km.





Perełki na czarno.



Od początku meczu, gospodarze uformowali młyn. Funkcjonował on tylko przez jakiś czas.

























Maskotka Perełek.










Mecz został obficie zabezpieczony, pod kątem cateringu. Były przekąski, ciasta, napoje, kawa, no i powyginana stadionowa. 


Ciekawy dodatek do kiełby tj. marynowana papryka i chyba także cukinia. Bardzo smaczne dodatki.

O wszystko zadbało Koło Gospodyń z miejscowości Płonki :P. 


Korona stadionu w Puławach przypomina park.





















Na meczu było aż 300 widzów. Na stadionie ta frekwencja nieco się gubiła.




















Ależ to był mecz. Padło w nim sporo bramek i to nie brzydkich. Wynik zmieniał się następująco: 1 połowa: 0-1, 1-1, 2-1, 2-2. 2 połowa: 2-3, 3-3, 4-3, 5-3. Bramki na 2-2 i 5-3 z rzutów karnych są na moim filmie z meczu.


Wolnym krokiem, po przejściu 1 km, dotarłem na dworzec. Na szczęście nie musiałem czekać planowanych 2 godzin na pociąg a... 2 minuty. Jeszcze będąc w domu nie sprawdziłem tych jadących na warszawski Dworzec Wschodni, a tylko na Centralny :P Właśnie do Wschodniego jechał PolRegio, więc skorzystałem :).

Drugi nocleg w Warszawie a następnego dnia powrót :). 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz