sobota, 14 lutego 2026

KP Gliwice - Mazur Radzymin 14.02.2026

Fotorelacja wraz z opisem z meczu: Sparing

Mecz 2026: 3

 

 

 

 

 

 

 

KP Gliwice - Mazur Radzymin 14.02.2026 (5-1) Sparing

Att: 450 H: 17:00 Cena: 30 zł MOV

 

Po niemal roku, moja druga wizyta na gliwickim Sikorniku na KP. Tym razem wiedziałem, że będą wejściówki. Jak widać na zdjęciu, całkiem ładne. Cena była jednak dość wysoka, bo za wejście podyktowano 30 zł. Klub tłumaczył to kosztami organizacji meczu.

Mecz bardzo reklamowano, ponieważ przyjechała drużyna aż z Radzymina, czyli z miasta leżącego tuż za Warszawą. Właścicielem klubu i za razem jego piłkarzem jest artysta muzyczny Quebonafide (Jakub Grabowski). Nie wiem jak jest teraz, ale jeszcze jesienią w kadrze Mazura Radzymin byli Jakub Rzeźniczak i Grzegorz Krychowiak, czyli dwaj byli reprezentanci Polski. W Gliwicach ich jednak nie było. Cały mecz rozegrał za to wspomniany muzyk. Z tego powodu na trybunach było wiele jego młodych fanów. Ja przed meczem, tego celebrytę w ogóle nie kojarzyłem. Zdjęcie sporządzono nieco ponad godzinę przed meczem, a fani już stali w kolejce po bilety.

Plakat meczowy. Nie wiem jak udało się zorganizować to spotkanie, ale na pewno była to duża sprawa dla osiedlowego klubu z Sikornika.




Na ten mecz przygotowano aż 999 biletów.



Oblepionych bramek wlepkami jeszcze nie widziałem.


Magnes dedykowany temu meczu, który kupiłem za 20 zł.

Na meczu był catering z Rudna.


Hot-Dog równy cenie kiełbasy. :)

Goście przyjechali na teren boiska i szkoły za razem.






Jak na sparing a raczej mecz towarzyski to było całkiem spoko z uwagi na całokształt. Był catering, była duża frekwencja, były bilety i gadżety klubowe. Do tego kilka redakcji dziennikarskich z kamerami.






Gospodarze na niebiesko-czerwono.













W drodze na mecz, zaczął padać deszcz. Przed spotkaniem był już delikatny śnieg, a pod koniec spotkania było już białe boisko. Następnego dnia okazało się, że spadło nawet sporo białego puchu. Zima wróciła.  






Z numerem 7 wspomniany Quebonafide.

Widzów doliczyłem się około 450.





































A co to za telewizja z mikrofonem i kamerą telefonem?



Ta młoda Pani (trzeba uwierzyć na słowo) napisała, że chce się wymienić koszulkami z Quebonafide. No bardzo interesujące, aby miało dojść do takich scen na takim zimnie :). 










Quebonafide z lewej.

Quebonafide też z lewej :P.










Na meczu rozdawano różnej maści gadżety sponsorskie. Ja załapałem się na małą piłeczkę antystresową.

Gospodarze z zabrzańskiej C-klasy (10 poziom), podejmowali gości z okręgówki mazowieckiej Warszawa I (7 poziom). Czy obie drużyny wystąpiły w optymalnych składach, tego nie wiem, ale to gospodarze okazali się lepsi. Wygrali zdecydowanie 5-1, a ich ostatnia bramka jest na moim skrócie filmowym.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz